INTERLUDIUM ANDROPOW I CZERNIENKO

Jest wielce prawdopodobne, że Jurij Andropow mógł zostać jednym z naj-ważniejszych przywódców ZSRR. Na jego korzyść przemawiało kilka faktów. Kierował KGB, być może jedyną instytucją, której nic przeżarła korupcja; podczas radzieckiej inwazji na Węgry był ambasadorem ZSRR w Budapeszcie, miał zatem doświadczenie (z pierwszej ręki), jak postępować z kłopotliwymi państwami satelickimi. Chociaż był okrutnym i bezwzględnym ideowym komunistą, uznawał potrzebę reform, większej dyscypliny i nowej etyki pracy w radzieckim przemyśle. Od razu zaczął likwidować zbędne i przestarzałe ministerstwa w radzieckim rządzie, a nowym hasłem propagandowym stała się walka z korupcją. W wielu apelach do ludności z końca 1982 i z 1983 r. pobrzmiewa stalinowska nuta, na przykład: „By lepiej żyć, musimy ciężej pracować\". W miastach urządzano obławy na leni i nierobów, a robotnikom trudniej było usprawiedliwić nieobecność w pracy. W tym samym czasie propagandowa machina KGB pracowała nad stworzeniem korzystniejszego wizerunku Andropowa - sztywnej postaci o nieokreślonym wyglądzie. Do zachodnich mediów spływały informacje o tym, że Andropow to kosmopolita, człowiek gotowy poprowadzić kraj w stronę Zachodu, kochający jazz, mówiący po angielsku i w innych obcych językach; czyli, krótko mówiąc, że jest politykiem mającym ogładę, z którym Zachód może negocjować. W oświadczeniach tych było niewiele prawdy (albo wcale). Niemniej jednak Andropow miał zadatki na silnego przywódcę, ale ponieważ stan jego zdrowia był zły, już wkrótce stał się nie-zdolny do pełnienia swoich obowiązków.

Nasz serwis powstaje we Współpracy z najlepszymi stronami WWW: